Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2019

Kleksy i plamy, tego nie żałuję!

Obraz
Podczas zakupów przed Wielkanocą zatrzymałam się przy półce z grami. Szukałam czegoś w co będziemy mogli zagrać my, jako ja i mój luby oraz my jako rodzina, a przynajmniej większa jej część. 😉
Mimo, że samochód mamy ogromny, bagaże ze względu na duży wózek, prezenty, hulajnogę i łóżeczko ledwo nam się mieściły, więc szukałam czegoś co będzie zajmowało mało miejsca. Mimo, że nie przykładałam wagi do ceny, moją uwagę zwróciły gry w przedziale 5-10zł. Malutkie pudełka, a całkiem sensowne zastosowanie gry nie tylko do zabawy, ale również i nauki! Generalnie przy tej półce spędziłam jakieś 20 minut czytając tyły opakowań i nie mogąc się zdecydować, którą wybrać. Najchętniej wzięłabym wszystkie (nie żartuję 😂 lubimy sobie pograć wieczorami!). Zdecydowałam w końcu, że wezmę KLEKSY I PLAMY. 

Zasady gry nie są skomplikowane. Rozdajemy po 5 kart, jedna osoba ma 6, reszta leży odwrócona na jednej kupce. Generalnie karty powinno się trzymać w ręku, jednak z Zuzią gramy "w otwarte karty&qu…

Matka, ja to chcę! Kup mi!

Obraz
Od wczoraj siedzi mi pewna sytuacja w głowie, której nie potrafię przeboleć, ani zapomnieć. Wracając z dzieciakami do domu weszłam do żabki po picie. W sumie nie zamierzałam brać nic innego, ale spytali mnie o coś słodkiego. W efekcie zgodziłam się na coś małego i bez czekolady, wybrali lizaki.

Stojąc w kolejce Jaś chciał wymienić chupa-chups'a na tego samego, którego wybrała sobie Zuzia. Zgodziłam się bez problemu, w tym czasie za nami stanęła kobieta z około rocznym synkiem. Maluch był bez wózka i bez problemu chodził sobie między moimi dzieciakami na co zapewne nie zwróciłabym w ogóle uwagi, jednak uderzył mnie fakt, że mama go nie woła do siebie, a przegląda internet.

Niby nic takiego, przecież co najmniej 80% społeczeństwa tak robi, w tym kobiety z dziećmi. Matka też człowiek ma się rozumieć. Maluch wziął lizaka i poszedł do mamy, ta już z jednym w ręce spogląda na niego i z góry mówi "już jednego masz, chcesz go wymienić?" chłopczyk pokręcił głową i podał mamie li…

5 pytań po których będziesz wiedzieć czy Twoje dziecko na prawdę jest niejadkiem!

Obraz
Czy wiesz, że słowo niejadek jest błędnym określeniem?  Prawdziwych niejadków na świecie zliczysz na palcach! Są to osoby, które mają wstręt do jedzenia od początku swojego, niestety męczącego życia do samego końca.. Dlaczego męczącego? Bo te osoby cierpią, chcą jeść, ale ich organizm na to nie pozwala. 
Jak to jest z potocznymi niejadkami? Czyli dziećmi, które - zdaniem rodziców jedzą mało, wybrzydzają przy jedzeniu?  Bardzo często problem tkwi w błędach rodziców lub źle zapoczątkowanym wprowadzaniu diety stałej u niemowląt. 
Dziś pokażę Ci jak stwierdzić czy Twoje dziecko na prawdę jest niejadkiem. W 5 punktach zamieściłam pytania, które wyjaśnię, wskażę Ci na co zwracać uwagę i co może być przyczyną takiego zachowania dziecka. Gotowa? Do dzieła! 
Aby określić czy dziecko jest niejadkiem potrzebujesz pełnego skupienia oraz dokładnej obserwacji dnia dziecka. 7 dni, dokładnie tyle czasu potrzebujesz, by to zrobić. Tygodniowa analiza, a najlepiej notowanie obserwacji(!) pozwolą Ci dok…

Stones on Travel, czyli świat nie taki straszny.. Poznaj Arka i Olę!

Obraz
Dziś przedstawię Ci niesamowitych ludzi - Arka i Olę, którzy tym co robią zapierają mi dech w piersiach, wzbudzają podziw, ale też zazdrość! Polacy, którzy aktualnie zostawili swoje ślady w całej Ameryce Łacińskiej nie poddają się i prą na przód do celu. Ich przygody możecie na bieżąco podziwiać na fanpage'u Stones on Travel - fb, instagramie Stones on Travel - ig, oraz blogu Stones on Travel - blog.
Zgodzili się udzielić odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, zatem nie przedłużam, zapraszam Cię do pięknego i wciągającego świata.. ;)


Ja:Arku, z początku podróżowałeś sam, jak to się stało, że wybrałeś taki (dla mnie na prawdę bardzo ciekawy) styl życia? Skąd pomysł i to akurat na zwiedzanie tak odległegoo kontynentu? 
Arek:Podróżować chciałem od zawsze. Szczególnie przyciągała mnie Ameryka Łacińska, zwłaszcza po tym, jak w 2012 roku wziąłem udział w dwumiesięcznym wolontariacie europejskim w Meksyku. Odniosłem wrażenie, że zostawiłem tam kawałek serca. Dlatego wyjeżdżając nie powiedz…