Polska, Śląsk, Gliwice. Muzeum figur stalowych.


Jakiś czas temu na instagramie zaczął pokazywać mi się post sponsorowany o muzeum figur stalowych. Z początku nie przyciągnął mnie jakoś szczególnie, a nawet w pewnym momencie zaczęło mnie denerwować to, że ciągle gdzieś go widzę! W końcu zaczęłam się zastanawiać co to w ogóle jest.. Figury ze stali? Muzeum, gdzie dotyka się eksponatów? Zadowoleni zwiedzający? Hmm, no nie mogę olać tego! Czas zobaczyć co to, kurde jest?!


No więc jak już coś muszę zobaczyć, to muszę, nie ma zmiłuj! Google i Facebook dobrze znali się już z tym muzeum, a więc szukanie informacji na jego temat nie było czymś trudnym. Tutaj widząc cennik trochę się zdziwiłam, przede wszystkim dlatego, że obok zaraz są dni i ono nigdy nie jest zamknięte. W sumie spoko, zawsze jakaś alternatywa na niedzielę niehandlową przy brzydkiej pogodzie. W jedną z takich niedziel właśnie się tam wybraliśmy.


Jak się okazało muzeum posiada figury, które zostały wykonane podczas recyklingu! Dla mnie, dla osoby, która ostatnio dosyć często myśli o swojej planecie, stara się żyć zdrowo i świadomie (jednak przynajmniej na razie nie przesadzając w drugą stronę ;)) jest to czymś ważnym i ogromnie doceniam to, że taka góra bezużytecznych śmieci dostała drugie życie w naprawdę ciekawej formie. 

Zuzia po wejściu delikatnie się bała, szczególnie gigantycznych transformersów, jednak po chwili się przyzwyczaiła i zaczęła biegać pomiędzy figurami. 


Największą atrakcją chyba dla wszystkich są samochody do których bez problemu można wsiąść, zrobić zdjęcie, a nawet pobawić się. Jan - ogromny fan samochodów - był w niebie. Upatrzył sobie dwa i siedział ruszając kierownicą "brrrrruuuuu!". 


Generalnie wszyscy byliśmy pod ogromnym wrażeniem, figury idealnie wykonane, oddawały w 100% autentyczność przedmiotów i postaci, jakby po prostu ktoś wyciągnął ich z ekranu. 


Jadąc sceptycznie nastawiona do domu wróciłam z ogromnym podekscytowaniem. Ludzki umysł i możliwości rąk chyba nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Zdanie o muzeum zmieniłam całkowicie i szczerze, z ręką na sercu mogę je polecić.
Mimo, że na upartego muzeum można przejść w 5 minut (nie jest za duże), my spędziliśmy w nim 1.5h na zabawie, oglądaniu, podziwianiu! 


Muzeum, które opisałam w dzisiejszym poście znajduje się w Gliwicach, ulica Pszczyńska 315, w jednym z osobnych pawilonów centrum handlowego Europa Centralna.

Muzeum zjaduje się również w Krakowie, Pruszkowie, Warszawie i Pradze.


Komentarze

  1. Rewelacyjne miejsce i jak tylko będę mieć dzieci to z chęcią odwiedzę to miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez dzieci również idzie się świetnie bawić! ;)
      Z całego serca polecam.

      Usuń

Prześlij komentarz

Jeśli widziałeś post daj mi znać.
Jeśli spodobał Ci się wpis podaj go dalej!
Za każdy komentarz i udostępnienie bardzo dziękuję <3.