Odnowa i codzienna pielęgnacja lalek Barbie.


Jako mała dziewczynka bardzo lubiłam bawić się lalkami Barbie. Lubię do tej pory. Dlatego bardzo cieszę się, że Zuzia też je tak bardzo lubi. Gdyby moja mama zadbała odpowiednio o moje lalki teraz Zuza miałaby ich około dwadzieścia więcej! Jednak niestety moja mama nie znała takiego patentu, ja także. Na całe szczęście znalazłam go, więc możemy cieszyć się zabawą i ładnie uczesanymi lalkami na codzień, nie tylko zaraz po kupnie.

Zacznijmy od tego, że wrócę się do mojego dzieciństwa. Pamiętam jak po około miesiącu włosy lalek zaczynały robić się nieprzyjemne w dotyku, później wyglądały już jak brudne mopy. Włosy były brzydkie, sterczały we wszystkie strony i nie dało się ich w jakikolwiek sposób uczesać.


Raz na kwartał nasze lalki mają swoje SPA w płynie do zmiękczania tkanin firmy Silan (koszt około 30zł).

Proces cały nie jest trudny, jednak jest bardzo czasochłonny. Oryginalne lalki Barbie z Mattela powinny się moczyć max 3h, reszta najlepiej żeby moczyła się przez około 12h (my dajemy je na noc). Generalnie samo moczenie powinno wystarczyć, jednak ja po 2h zawsze myję te włosy, rozczesuję je i rozczesane znów wkładam do moczenia. Do mycia włosów lalkom można wybrać dobry płyn do naczyń lub szampon z jak największą ilością silikonu. My stawiamy na dobry płyn do naczyń Fairy Platinum (koszt około 8zł).
Po wymoczeniu włosów znów je myjemy płynem i rozczesujemy. Nie można używać do tego grzebienia ani szczotek innych niż te dla lalek, które często są z lalką w kąplecie. Włosy  po rozczesaniu zostawiamy do wyschnięcia, nie wycieramy ich niczym.


Zabrudzenia na ciele i twarzy również zmywamy płynem. 





Pielęgnacja na codzień jest banalnie prosta. Raz w tygodniu obowiązkowo rozczesujemy włosy każdej lalce, dzięki czemu ściągamy z nich kurz. 

Pamiętamy też, by czesać je po każdej zakończonej zabawie.

Włosy nieoryginalnych lalek warto spinać w warkocze lub kucyki, gdyż te włosy dużo trudniej utrzymać w ładzie.



Komentarze