Kolejne dziecko, a wyrzuty sumienia.

Jeśli jesteś mamą jedynaka w dwupaku już z góry mogę Ci powiedzieć, że w pakiecie z drugim dzieckiem dostaniesz ogromne wyrzuty sumienia. Szczególnie, jeśli różnica wieku nie jest zbyt wielka. Dobrze wiesz ile czasu zabiera noworodek, a do tego przecież jest dziecko pierworodne, które miało Cię na wyłączność!

Nie ma w tym nic dziwnego w końcu matka jest tylko jedna, a obowiązków nie ubędzie, a wręcz przeciwnie - będzie ich jeszcze więcej.

Jeśli mieszkasz z partnerem i matka z ojcem wychowali go na porządnego człowieka możesz liczyć się z pomocą. W sumie nie pomocą, wróć po prostu będzie umiał wziąć na siebie swoją część obowiązków, da Ci wyjść na miasto czy wstanie w nocy do dziecka, równie jak Ty. Jeśli miał inny przykład z góry to może na prośbę coś zrobi. Może tak, a może nie, jak to mówi moja pierworodna.

Niemniej jednak jeśli on pracuje Ty nadal zostajesz sama z dwójką maluchów, przy których musisz podzielić czas tak, by starsze nie czuło się odrzucone, młodsze dostawało uwagę tak jak tego potrzebuje.


Jednak.
Pamiętaj, że dzieci nie są głupie i szybko wyłapią Twój stres. Poza tym dużo więcej rozumieją, wystarczy z nimi tylko rozmawiać. No i oczywiście tulić, tulić i jeszcze raz tulić! To wystarczy. Zazdrość starszaka szybko minie, a Twoje sumienie w końcu się uspokoi.
Dobrym patentem jest to, by raz w miesiącu każde z dzieci (starszych, już całkiem rozumnych - tak od 2/3 roku życia) miało dzień z rodzicem sam na sam. Może to być spacer, wyjście na zajęcia dodatkowe, zakupy, teatr, kino, lody.. COKOLWIEK! Byleby sam na sam z mamą lub tatą.


Pamiętaj też, by często wspominać, że się kocha. To największa magia tego świata.




.....
Sama, gdy urodziłam Janka miałam ogromne wyrzuty sumienia. Czułam się dłużna Zuzi za to, że nie mogę być przy niej tyle ile wcześniej. Okazało się, że Zuzia była mądrzejasza ode mnie. Tak, dwulatek przewyższył inteligencją matkę. To ona pokazała mi, że można tak kochać, pomagać i dać chwilę spokoju rodzicowi. To ona wiedziała, że moje wyrzuty sumienia są bezpodstawne i że tyle czasu ile miałam jej wystarcza.
Teraz dzielę czas na troje i nie mam ani jednego wyrzutu. Teraz wiem, że macierzyństwo było mi pisane, że to mój konik, moja pasja. Mój świat...

Komentarze

  1. Ale pięknie napisane i żaden człowiek nie powinien mieć takich wyrzutów sumienia :) Jesteś cudownym rodzicem i chciałabym być takim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku! Dziękuję Ci bardzo! 😍 Będziesz na pewno 😊.

      Usuń
  2. Jestem mamą jedynka, i właśnie ta wizja dzielenia czasu na razie mnie powstrzymuje przed powiększeniem rodziny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fajnie! 😃 Najważniejsze, abyś Ty się dobrze czuła w sytuacji.

      Usuń
  3. Tak, wiem od znajomych że takie wyrzuty się pojawiają. Ale powoli wszystko zaczyna ze sobą grać, rodzice uczą się być podwójnymi rodzicami, a starsze dziecko się przyzwyczaja do nowej sytuacji i okazuje się że nikt już sobie nie wyobraża, że mogłoby być inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj fak. Ja też sobie nie wyobrażam innego życia.

      Usuń
  4. Ja jestem jedynaczką i mamą jedynaczki... Dobrze mi z tym, więc u nas o dzieleniu miłości nie ma mowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam jedynaczką przez 11 lat i nie chciałabym. Mimo, że mój brat jest jeszcze dzieckiem to zaczynamy mieć między sobą cudowną więź. ☺
      Ale wiadomo, każdy ma inne priorytety, potrzeby i zdanie. Super, że macie się na wyłączność!

      Usuń

Prześlij komentarz

Jeśli widziałeś post daj mi znać.
Jeśli spodobał Ci się wpis podaj go dalej!
Za każdy komentarz i udostępnienie bardzo dziękuję <3.