Książka kwietnia "Sześć Dominika" Anny Zgierun-Łacina.


Nigdy nie spodziewałam się, że Polka może napisać taką książkę. Nie myślałam również, że może być ona równie dobra jak te, które lubiłam czytać za dziecka po nocach.



Książka, a raczej powieść Anny Zgierun-Łacina porusza sporo typowo rodzinnych jak i kościelnych wątków. Można sugerować, że autorka jest mocno wierzącą osobą, a ta wiara mocno podkręciła książkę. 

Książka toczyła się raz bardziej, raz mniej wciągająco, jednak jej koniec całkowicie mnie zaskoczył! I za ten koniec ogromny plus dla autorki, bo lubię takie historyjki, w których nie ma tego, czego można by się było spodziewać. 


Mimo, że treść była ciekawa oddałam ją dalej, nie ma na moim regale miejsca dla niej, za to warto podkładać ją pod nos młodemu pokoleniu, które jeszcze może wynieść z niej wnioski zanim zacznie robić przysłowiowe głupoty.

Treść dla mnie na plus, za to okładka za grosz mnie nie przyciągnęła.

Ocena: 7/10

Komentarze