Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2018

Recenzja książki "świat w obrazkach domowe zwierzątka" wydawnictwa olesiejuk.

Obraz
Piękna książka, a może nawet wręcz encyklopedia dla przedszkolaków o zwierzętach. Opowiada historię zwierząt domowych, uczy jak należy się nimi opiekować i jakie powinny mieć warunki.

Jak widzisz tekst jest przystosowany dla małych, chłonnych wiedzy i ciekawych świata odbiorców. 


Sama również dowiedziałam się kilku rzeczy, na przykład o tym, że chomik jada surowe mięso! Byłam w szoku, na prawdę. A pomyśl sobie teraz jakie wrażenie wywołuje na małym słuchaczu taka wiedza. Tym bardziej, że jest wzbogacona w piękne ilustracje. 


Książkę możesz nabyć na przykład TUTAJ, jestem pewna, że lektura wciągnie Was na amen, a dziecko chętnie będzie dzieliło się wiedzą z innymi.
Książka ma miękkie kartki, dlatego łatwo ją uszkodzić, a nawet.. zjeść. Jest odpowiednia dla dzieci od 3 roku życia.

Mamo jestem duża!

Obraz
Ten post będzie wyjątkowy i prosto z serca, na pewno nie raz odczujesz, że chwalę się swoim dzieckiem lub (co gorsza) jestem złą matką. I w sumie ani w jednym, ani w drugim wypadku nie będę miała Ci tego za złe. Jednak do rzeczy.

Choruję na regularne, bardzo mocne prowadzące często dodatkowo do wykańczających wymiotów migreny. Zawsze trwają one od 3 do 7 dni i w tym czasie jestem zazwyczaj żywym trupem. Nie potrafię podnieść się z łóżka, a co dopiero cały dzień bawić się z dziećmi. Zuzia była od małego uczona samodzielności i to jak największej, aby w razie czego potrafiła sobie zrobić jeść między posiłkami, gdy mi się uśnie, a także czym wolno się bawić podczas mojego odpoczynku, gdy mama źle się czuje. Nie był to Jaś, który sypia przez dzień, a dziecko, które raczej szybko przestało miewać drzemki, a co za tym idzie ja również przestałam mieć możliwość odpoczynku.
Mało tego rwa czasem ogranicza moje ruchy, tak jak na przykład teraz, gdzie od dwuch tygodni chodzę o kuli, bo mam ogro…

Wyjazd przedszkolaka do sanatorium. Rabka Zdrój - Uzdrowisko Jagiellonka - czy warto?

Obraz
Jeśli jesteś z nami na Facebooku klik lub instagramie klik wiesz, że w maju jechaliśmy do sanatorium, gdzie Zuzia była leczona. Trafiliśmy do sanatorium Jagiellonka, zaraz koło Parku Zdrojowego z czego bardzo się ucieszyłam,  a na zabiegi dochodziliśmy tam, gdzie ja miałam za dziecka (ah wspomnienia 😈) - do centrum zdrowia i urody.





Sanatorium to miejsce, gdzie jedzie człowiek się podleczyć, często kojarzone jest ze starszymi ludźmi, jednak niektórym dzieciom też jest bardzo potrzebne!

Nasza przygoda z sanatorium zaczęła się jakoś pod koniec zimy, gdzie przy kolejnej chorobie Zuzi zaczęliśmy z naszym pediatrą debatę na temat tego czy nie warto byłoby jej troszkę pomóc, decyzja zapadła jakoś na wiosnę, gdy była niemalże pewność zabiegu, a więc konieczność zaleczenia układu oddechowego i wspomożenie odporności, bo zwykłe wycięcie migdała nie jest wcale takie zwykłe i bezpieczne.
Dostaliśmy skierowanie do Rabki, także 15 maja, na godzinę 14 wstawiliśmy się do sanatorium dla przedszkolak…

Książka "moje pierwsze słowa" wydawnictwa olesiejuk.

Obraz
Na stan książki lepiej nie patrz, jest to najczęściej używana przez nas książka! Pierwsza strona była tak często otwierana i zamykana, że odpadła! Dobrze, że książkę idzie naprawić.. ;)



Książka zawiera mnóstwo ilustracji związanych z życiem codziennym, zwierzętami, pojazdami, kolorami.. Można używając jej opowiadać nawet bajki do obrazków.  Książka jest twarda, także odporna jest na małe, niszczycielskie rączki.



Moim zdaniem książkę warto zakupić, bardzo szybko i co jakiś czas pokazywać ją dziecku nazywając obrazki. Dziecko zapoznaje się z nazwą, wyglądem, pisownią oraz kolorem. Uczy wielu słów i jest przyjemna dla oka.


Można zakupić ją na przykład TUTAJ.