Dzień z przyrodą na Śląsku, Park Pszczyński i cudowna Pokazowa Zagroda Żubrów.


Nareszcie udało mi się usiąść do tego nowego projektu o którym tyle mówiłam i który to naprawdę trwa już rok 😍.

Tak naprawdę sama nie wierzę w to, że udało mi się dobrnąć praktycznie do końca pierwszej części i tak naprawdę nie zwariować, a być już praktycznie na finiszu. Jak wspominałam na pewno na Instagramie na insta story, niestety wydanie pierwszego ebooka musiało przesunąć się w czasie, gdyż przez problemy techniczne wiele zdjęć po prostu pokasowało mi się i muszę pojeździć jeszcze w niektóre miejsca od nowa, teraz już na szczęście nie żadnymi autobusami, pociągami, tylko autem i mam nadzieję, że jak najszybciej uda mi się to zrobić. Koniec zakończenia pierwszego projektu planuję tak na cóż koniec kwietnia początek maja. Mam nadzieję że ebook będzie już dostępny maksymalnie w połowie maja dla każdego.
Nie ukrywam, że marzy mi się wydanie też tego przewodnika w formie papierowej, jednak na razie moje fundusze są w pewien sposób ograniczone przez jeszcze inne moje pomysły, także jeżeli znajdzie się wydawnictwo, które będzie chciało i zaproponuje mi wydanie, chętnie podpisze z takim wydawnictwem umowę. Jeśli natomiast nie, to myślę, że w przeciągu trzech lat uda mi się przynajmniej jedną z części wydać w formie papierowej.




Zaczęłam zwiedzanie Polski od śląska, gdyż tak naprawdę tutaj żyje od urodzenia, tutaj się wychowywałam i wychowuje swoje dzieci, także myślałam, że jakoś mam opanowane co by to szło zobaczyć, co tu zrobić.. jednak mój zakres wiedzy był tak naprawdę bardzo malutki i co bym chciała powiedzieć to to, że Śląsk naprawdę ma rośliny! Dlaczego o tym wspominam? Będąc na drugim końcu Polski pewien taksówkarz słysząc skąd pochodzę zapytał się mnie czy to prawda, że "na Śląsku nie ma roślin bo on słyszał, że nawet drzew tutaj nie mamy, a że nigdy nie był na Śląsku, no to musi się dowiedzieć".  No byłam w szoku, próbowałam panu wytłumaczyć, że to nieprawda, jednak nie chciał mi za bardzo uwierzyć no przecież "na Śląsku jest tak brudno" ..

Także wracając do sedna jedną z atrakcji czynnych oraz w sumie historycznych nawet można by rzec na Śląsku jest po prostu Pszczyna, ktora ma kilka miejsc wartych zobaczenia.
Stary Park Pszczyński to około 156ha zagospodarowanych pod spacery, zwiedzanie, naukę oraz wypoczynek. Park podobno dzieli się na 3 główne części. Będąc tam na mapce znalazłam ponad 10 różnych miejsc do odwiedzenia! Jedkakże skupiłam się na "głównych" punktach parku, tj. muzeum zamkowe, stajnie książęce, muzeum prasy śląskiej, skansen wsi pszczyńskiej oraz pokazowa zagroda żubrów.

Jedno miejsce, wiele możliwości, czas możemy spędzić tu za darmo lub przygotować się na wydatek około 60zł w okresie letnim za wszystkie "główne" punkty. Więcej na temat samego parku oraz miasta możecie dowiedzieć się klikając TUTAJ.

Stajnie królewskie.

"Najstarsze informacje o stajniach usytuowanych w pobliżu pszczyńskiego zamku, pochodzą z pszczyńskiego urbarza z 1629 roku. 
Obecnie istniejący kompleks stajni książęcych został wzniesiony w 2 poł. XIX w. za czasów Hochbergów, według projektu architekta Oliviera Pavelta. Wozownię wybudowano w 1864 r., stajnie wraz z siodlarnią w latach 1866-1867, natomiast do budowy ujeżdżalni przystąpiono w 1869 r. Murowane garaże, dla dziewięciu książęcych samochodów, wzniesiono pomiędzy 1904 a 1910 r. Na mocy porozumienia pomiędzy Marszałkiem Województwa Śląskiego a władzami miasta  Pszczyny postanowiono obiekt wyremontować z myślą o przekazaniu go Muzeum Zamkowemu, co oficjalnie nastąpiło w dniu 12 lipca 2013 roku"
W stajniach możemy zobaczyć wystawy całoroczne oraz czasowe. Do wystaw stałych należą stajnie "Na łów, na łów towarzyszu mój!", zabytkowe pojazdy konne. Wystrój stajni na prawdę zapiera dech w piersiach. Więcej szczegułów na temat stajni znajdziesz klikając TUTAJ. Małe dzieci mogą być znudzone tym miejscem, dlatego warto się zastanowić czy iść tam z dzieckiem poniżej 7 roku życia (i tak na prawdę uprzykrzać wycieczkę innym).
Zwiedzanie stajni można połączyć (cenowo również) ze zwiedzaniem muzeum zamkowego. 

Muzeum Zamkowe. 

"Udokumentowane początki murowanego, obronnego zamku pszczyńskiego sięgają I połowy XV wieku, bowiem wiadomo, iż w roku 1433 oparł się on najazdowi husytów. W czasach Heleny Korybutówny (1424-1449) zamek gotycki był potężną budowlą czworoboczną, składającą się z dwóch budynków z wieżami, połączonych murami. Całość chroniły wał ziemny i fosa.
Na przełomie XV/XVI w. dobrami pszczyńskimi władali książęta cieszyńscy. W 1517 roku Kazimierz II, książę cieszyński, dobra sprzedał możnowładcy węgierskiemu Aleksemu Turzo, co zakończyło okres panowania Piastów na ziemi pszczyńskiej. Utworzone zostaje Wolne Państwo Stanowe (obejmujące Pszczynę, Mikołów, Bieruń i do 1536 roku Mysłowice), a Pszczyna staje się jego stolicą.
W roku 1548 państwo pszczyńskie po raz kolejny zmienia właściciela - zostaje nim biskup wrocławski Baltazar Promnitz, który w czasach Reformacji rezydował w Nysie. Lata panowania Promnitzów (1548-1765) to okres przekształcania gotyckiej budowli obronnej w reprezentacyjną rezydencję renesansową. Po 1737 roku nastąpiła przebudowa i rozbudowa zamku w trójskrzydłowy pałac barokowy. "
"Kolejni właściciele Pszczyny (w latach 1765-1846), książęta Anhalt-Köthen-Pless, przekształcili zwierzyniec w park i wznieśli kolejne budowle. Powstały więc: pałac Bażantarnia w Porębie (na podstawie projektu Karla Langhansa), położony na skraju założonej w 1792 roku bażantarni oraz klasycystyczna Ludwikówka, wzniesiona przez Wilhelma Puscha niedaleko parku pszczyńskiego. Po wygaśnięciu książęcej linii Anhaltów Köthen-Pless, dobra przejął Hans Heinrich X, hrabia von Hochberg (wnuk po kądzieli, księcia Fryderyka Erdmanna Anhalt-Köthen-Pless i głowa rodziny Hochbergów z Książa na Dolnym Śląsku). W 1850 roku otrzymał on tytuł księcia von Pless, który od tej pory przekazywany jest najstarszemu potomkowi. Obecnie w Monachium mieszka Bolko, szósty książę von Pless, hrabia von Hochberg. 
Po Hansie Heinrichu X dobra pszczyńskie i Książ, odziedziczył jego najstarszy syn, książę Hans Heinrich XI (1833-1907). On też najdłużej panował na zamku (1855-1907), otrzymując w pięćdziesiątą rocznicę tytuł diuka (Herzoga). Z nim wiąże się obecny kształt samego zamku, jak i rozległego założenia ogrodowo-krajobrazowego sięgającego aż do zameczku myśliwskiego Promnice pod Tychami. W tym czasie Pszczyna odwiedzana była przez królów pruskich, niemieckich cesarzy oraz ich królewskich gości z całej Europy, a sam Hans Heinrich XI pełnił na dworze berlińskim godność cesarskiego Wielkiego Łowczego. Koniecznością więc stało się posiadanie rezydencji godnej pozycji księcia. "
A TO CIEKAWE!
"Muzeum Zamkowe w Pszczynie to unikatowe miejsce na mapie Polski. Urzeka autentyzmem, przenosząc widza w klimat arystokratycznej rezydencji z przełomu XIX i XX wieku, której wygląd nie zmienił się po dziś dzień. W dowód uznania wystawa zabytkowych wnętrz uhonorowana została prestiżową nagrodą pozarządowej organizacji Europa Nostra."
To prawda, będąc w środku czułam się tak, jakbym nagle przeniosła się w czasie. Moje oczy zachwycały się pięknem wnętrz, podziwiając styl, którego moje oczy na pewno nie zobaczą w "normalnym" miejscu. Uśmiech na mych ustach i wodze fantazji puszczone wolno są idealnym znakiem, że miejsce zasługuje na powrót do niego. Tutaj również uważam, że małe dzieci, które nie są przyzwyczajone do cichych miejsc nie powinny być zabierane. Więcej informacji znajdziesz klikając TUTAJ.

Skansen wsi pszczyńskiej.

O szlaku architektury drewnianej będę jeszcze pisać, gdy sama przebędę cały, jednak jedno miejsce z niego możesz poznać już dziś. Będąc jeszcze przy dawnym życiu w Pszczynie nie mogę nie zaprosić Cię do kolejnego miejsca w stylu, który uwielbiam, a więc przenieśmy się w czasie i zobaczmy jak żyli prości ludzie zwiedzając skansen wsi pszczyńskiej! 
"Skansen jest położony we wschodniej części zabytkowego parku pszczyńskiego. Na blisko dwóch hektarach zgromadzono kilkanaście obiektów architektury drewnianej ziemi pszczyńskiej. Najstarszym zabytkiem jest spichlerz dworski z Czechowic (1784 r.). Prawdziwą atrakcją jest również stodoła ośmioboczna z Kryr (XVIII w.), chałupa z Grzawy (1831 r.), kuźnia z Goczałkowic (XIX w.) i młyn wodny z Bojszów, w którym dzisiaj mieszczą się sale wystawowe. Skansen posiada wysoką wartość kulturalną, historyczną i etnograficzną. Zaliczany jest do unikalnych atrakcji turystycznych województwa śląskiego."
Jestem ogromną miłośniczką skansenów, ze względu na "naoczną" możliwość poznawania historii. Tutaj na prawdę warto się udać, dzieci mają dużo miejsca do biegania, a także nauki. Więcej o tym miejscu dowiesz się klikając TUTAJ

Muzeum Prasy Śląskiej.

To miejsce na pewno nie przyciąga już tylu odwiedzających, jednak nadal jest godne uwagi. 
"To jedyne tego typu muzeum w Polsce położone jest w odległości 200 metrów od pszczyńskiego rynku i 300 metrów od skansenu, przy ulicy Piastowskiej 26 - głównym deptaku miasta, w zabytkowej kamieniczce z przełomu XVIII/XIX wieku. Muzeum znajduje się na oznakowanym Szlaku Zabytków Techniki i jest jednym z ponad trzydziestu obiektów na jego trasie"

Tutaj możesz znaleźć na prawdę wiele, po prostu będąc już obok wstąp, a nie pożałujesz. Po więcej informacji klikaj TUTAJ.

Pokazowa Zagroda Żubrów.

Tego miejsca na naszej liście nie mogło zabraknąć, jest to nasze ulubione miejsce ;). Wszystko co ma w sobie przyrodę i zwierzęta jest meeegaaaa - przynajmniej dla nas. 

"Zaledwie kilkaset metrów od pszczyńskiej starówki można spotkać... żubra. Taką możliwość daje odwiedzenie Pokazowej Zagrody Żubrów, która powstała na terenie zabytkowego parku, w części zwanej „Zwierzyniec”. Na blisko 10 hektarach wybudowano dwie zagrody wraz z infrastrukturą, m.in. paśnikami, zagrodą kwarantannową oraz magazynami karmy. Zwierzęta można oglądać z pomostu widokowego, na który osoby niepełnosprawne mogą wyjechać windą.
W Zagrodzie można zapoznać się ze zwyczajami nie tylko żubra,największego ssaka w Europie, ale również poznać inne zwierzęta zamieszkujące tereny południowej Polski tj. muflony, jelenie, sarny, daniele oraz pozostałych mieszkańców obiektu tj: kaczki krzyżówki, kazarki rdzawej, bernikli, gęsi łabędzionosej, łabędzi oraz pawi indyjskich. Na terenie Zagrody znajduje się obiekt muzealno-edukacyjny, w którym istnieje możliwość przeprowadzenia zajęć przyrodniczych. Przez obiekt prowadz ścieżka edukacyjna, tablice przedstawiające las jako ekosystem oraz ekspozycje prezentujące faunę i florę."
Czy jestem w stanie coś tu dodać? O taaak! Miejsce jest po prostu  świetne. Możliwość obserwacji zwięrząt jest na prawdę czymś niesamowitym. Co bardzo mi się podoba - zwierzęta mają ogromne wybiegi, nie siedzą zamknięte. 
A TO CIEKAWE!
Historia żubra w Polsce jest taka, że zostały praktycznie całkowicie wybite przez człowieka. Na szczęście na ostatni moment się obudziliśmy, a ośrodek hodowli żubrów w Pszczynie odegrał tu ważną rolę; historia swój początek ma w roku 1865, kiedy do Pszczyny przywieziono żubry z Puszczy Białowieskiej. Niestety w Białowieży do 1919 roku wytępiono całą dziko żyjącą populację. Z 42 sztuk w 1919 roku zostało zaledwie 7 żubrów w 1929. Na szczęście dziś jest prawie 1500 żubrów w całym kraju, właśnie dzięki ośrodkowi, gdzie żubry mogły spokojnie na nowo zacząć się rozmnażać.
Więcej informacji można znaleźć klikając TUTAJ. 


i






Komentarze