Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2017

Co dał mi rok 2017.

Obraz
No właśnie.. Co dał mi ten rok.. Dużo smutku, nerwów, radości.. Wszystkiego po trochu.

Przede wszystkim dał mi siłę, a raczej dał mi czas, by tę siłę w sobie znaleźć. Strach przed dokonywaniem czegokolwiek, przed stratą osoby, która mnie do siebie uwiązała, podejmowaniem decyzji i wiarą w siebie poszedł w zapomnienie. Owszem nadal jestem osobą bardzo nieśmiałą, jednak nieśmiałość, a strach to zupełnie dwa różne bieguny. Nabrałam po prostu pewności siebie. Pokochałam się (postanowienie na ten rok) w momencie, gdy zaczęłam zwyciężać depresję. Po prostu przestałam się tolerować, a zaczęłam się kochać. Było to dla mnie nie lada wyzwaniem.

Zrozumiałam, że.. mam przyjaciół. Zaczęłam starać się dbać o te relacje, bo może nigdy oficjalnie nie nazwałbym niegdyś ich przyjaciółmi patrząc wstecz są nimi, nie z nazwy, a czynów. Znamy się kope lat, w sumie praktycznie odkąd pamiętam. I mimo, że czasem nie rozmawialiśmy miesiącami, oni zawsze gdzieś obok byli dla mnie. I ja dla nich. To jest właśni…

Leczenie śmiechem.

Obraz
Gdy w dziecięcym życiu pojawia się bunt, czy pierwsze problemy warto nauczyć się leczenia śmiechem.

Prawie dwa lata temu w poście na temat buntu dwulatka - tutaj
wspomniałam na temat właśnie tej metody. Sama bardzo ciężko uczyłam się jej stosowania, gdyż nie ukrywam nie było mi łatwo zrozumieć w jakim momencie i w jaki sposób mam to zrobić.



Przez długi czas Zuzia była moim królikiem doświadczalnym. To na niej i z nią trenowałam tak ważną umiejętność. I wiesz co? Jest zarąbista. Serio!







Wiesz o co chodzi? By wyłapać moment, w którym dziecko ma zacząć demonstrację fochów i zacząć je po prostu rozśmieszać. Nawet łatwe, nie?





Mało tego, taka terapia kilka razy na dzień zbliża, powoduje rozładowanie stresu, smutku oraz złości.



A u Ciebie ile razy w ciągu dnia wszyscy szczerze śmieją się w głos?

#4

Obraz
Dziś,  jak co dzień Jaś wstał o 6, by przejść do mnie do łóżka. Leżymy sobie i dyskutujemy:
M(ama): Jasiu kocham Cię..
J(aś): uuuuuu
M: No tak, słodziaku, masz rację.
J: aaaaaaa
M: a Jaś też mamę pewnie kocha?
J: NIE!

Masz Ci los! Dalej słyszę "nie, nie, nie..", które cichnie powoli. Nagle nastała cisza, którą uwielbiam. Jego policzek wbija się w moje czoło, a ja z zapałem zaciągam się przepięknym zapachem małego dziecka pomieszanego z viksem. Słyszę pochrapywanie Zuzi, znów myślę kiedy w końcu pójdę zapisać ją do laryngologa. Gdzie znajdę tego normalnego lekarza, któremu płacąc, nie zapłacę za nic, a za zbadanie i zasugerowanie odpowiednich rozwiązań.

Schodzę z jednego tematu na drugi, jak zawsze mam milion myśli na sekundę, przestaję nadążać sama za sobą.
Przystaję na temacie świąt.
Trzebaby było znów umyć okna. Pochować wszystko. Zabawić się w robienie ozdób na święta.. Zakupy i prezenty w myślach odhaczam z listy. Dziś jeszcze wigilia w przedszkolu, na której obiecałam …

Rozwój dziecka 6-12 miesiąc życia.

Obraz
Dziś nie zasypię Cię zdjęciami i screenami na temat rozwoju niemowląt czy moich dzieci. Dziś po kolei napiszę Ci osiągnięcia maluchów, co książkowo powinny potrafić. Nie będę pisać miesiącami jak wcześniej i porównywać. Wiesz dlaczego? Bo teraz nie jest powiedziane kiedy Twoje maleństwo zacznie. To się dzieje jedno po drugim. Jak mrugnięcie okiem. Raz dwa!
Powiem Ci tak.
Moja Zuzka miała dużą przerwę między siadaniem, a chodzeniem, bo pominęła raczkowanie. Tak serio to długo nie umiała raczkować.. Grubo po roku się nauczyła!
Mój Jaś natomiast nie miał ochoty pomijać niczego co sobie chwalę, bo nie musiałam prowadzać go za rączki i oszczędziło mi to dużego obciążenia na kręgosłup.

To co, zaczynamy?

Wiesz już jak wygląda rozwój 5cio miesięcznego malucha i wcześniejszych jego miesięcy, jeśli nie to na koniec postu podlinkuję Ci każdy post z osobna.
Maluch od 6 miesiąca życia zaczyna przewracać się z pleców na brzuch i spowrotem z brzucha na plecy. Dzięki temu bardzo szybko zaczyna się p…