Parę słów o halloween.



Temat halloween w naszym kraju jest tematem kontrowersyjnym, wzbudzającym skrajne emocje u katolików jako święto szatana, u Polaków jako nie nasze święto, nie nasza tradycja. Jak jest na prawdę?



Może zacznę od tego kiedy i gdzie powstało halloween.

All Hallows' Eve, czyli wigilia wszystkich świętych została wprowadzona w Rzymie przez jednego z papieży około roku 730.
Dlaczego zaczynam od tego? Otóż dlatego, że wigilię wszystkich świętych zrobiono po to, by przez trzy dni móc świętować święto zmarłych. Dzień wszystkich świętych jest dniem radosnym, więc jego wigilia również powinna być radosna! Niestety nie wszystko poszło tak, jak było z początku zaplanowane.

Cytując jeden z artykułów..
"W 835 r. cesarz Ludwik Pobożny nakazał świętowanie tych dwóch dni na całym podległym mu terytorium, czyli z grubsza biorąc – na obszarze obecnego Zachodu. Półtora stulecia później opat Odylon z Cluny rozpoczął praktykę corocznych modłów za zmarłych mnichów opactwa. Wspominano ich z imienia każdego 2 listopada, w dzień następujący po dniu Wszystkich Świętych. Zakonnicy szybko roznieśli ten obyczaj po klasztorach całej Europy. Z czasem modlitwa „za dusze” (stąd nazwa: Dzień Zaduszny) wyszła też poza klasztorne mury. Odtąd chrześcijanie wspominali wszystkich zmarłych, bez różnicy stanu."






All Hallows' Eve, a pogańskie święto Samhain oraz skąd nazwa Halloween.


Nazwa halloween powstała około 300lat temu, gdzie została przekręcona na terenach irlandzkich na pograniczu języka anglo-celtyckiego. Mimo, że halloween, a raczej alle hallows' eve wywodzi się z języka chrześcijańskiego samo święto wywodzi się z celtyckiego święta Shannon, gdzie wierzono, iż w dzień 31 października duchy zmarłych w jakiś sposób wiążą się z ludźmi na ziemi. Wracają w tą jedną jedyną noc w roku i próbują "przejąć ich ciała", dlatego też wygaszano domowe ogniska i spędzano noc na dworze przy jednym ogólnym ognisku, zakładając maski, by wystarczyć lub też oswoić duchy, które przybywają.
Zmodyfikowany obrzęd samhain Irlandczycy przenieśli, a raczej przywieźli ze sobą w XIX wieku do USA już pod nazwą halloween. Dzięki czemu obrzędy celtyckiego święta zostały połączone z obchodami wigilii wszystkich świętych.

Znów cytując :
"W ten sposób ukształtowało się tak zwane triduum żałobne, obchodzone od wieczora 31 października aż do 2 listopada. Na niektórych obszarach Europy, w szczególności w kręgu anglojęzycznym, ta tradycja utrzymała się do dzisiaj, zarówno u katolików, jak i niektórych protestantów. W innych miejscach wygasła, gdyż główny akcent obchodów przesunięto tam na dwa pierwsze dni listopada: dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. I tak powrócono do starego obyczaju, sprzed reformy 998 r. opata Odylona – tyle że z jednodniowym opóźnieniem.

Tak właśnie stało się w Polsce. Pamiątką starego zwyczaju zostało u nas jedynie triduum Wszystkich Świętych, praktykowane w nielicznych polskich parafiach. Odprawia się je jednak 28-30 października, z pominięciem 31 października, tradycyjnego dnia wigilii. Jak gdyby przez ostrożność."


Około 200 lat temu tradycja halloween przyjęła się w Ameryce na stałe. Praktykuje ją tam już praktycznie każda rodzina. Parady przebierańców i tradycyjne psikusy robione sąsiadom przez dzieci stały się tradycyjną, coroczną formą zabawy bez żadnych odniesień religijnych.


Halloween, a Polacy.

Właśnie w formie już samej zabawy halloween dotarło do Polski. Prawdą jest, że zdania ludzi w tym temacie są bardzo podzielone. Jedni praktykują co roku zabawę w przebraniach dla dzieci jak i dorosłych, inni burzą się i głośno protestują. 
Protesty są z dwóch powodów, o których wspominałam na samym początku - że halloween nie jest polską tradycją, oraz, że (jak sądzą niektóre osoby) halloween promuje okultyzm, a nawet satanizm.
Prawdopodobnie jestem w stanie zgodzić się z każdą ze stron. Sama z dziećmi się przebieram tego dnia i dobrze bawię. Zgadzam się również z tym, iż nie jest to naszą tradycją i może nawet nie powinno wchodzić jako totalnie nasza tradycja. Jest jeszcze jedno..
Halloween szatańskim świętem..
Faktem jest, że różne ruchy satanistyczne wykorzystują niektóre elementy religijności celtyckiego święta w ten dzień (lecz nie tylko w ten), jednakże faktem jest również to, że ruchy te wykorzystują również elementy naszej wiary.
Kościół nigdy nie poparł, ani całkowicie nie zabronił tej zabawy patrząc oczywiście rozsądnym okiem i nie galopując za daleko.

Również fajną alternatywą halloween jest marsz świętych, który katolicy coraz częściej wykonują, cytując :
"W odpowiedzi na promowanie estetyki Halloween część katolików inicjuje „kontrobchody” w postaci Korowodu Świętych czy Marszu Wszystkich Świętych. Pomysł to zacny, aczkolwiek w mojej opinii trącący nieco cukierkowo-szkolną sztampą. W uroczystościach i zabawach wokół dnia Wszystkich Świętych, obok chrześcijańskiej radości Zmartwychwstania, powinno być też przecież miejsce na smutek, na odrobinę lęku i metafizycznej fascynacji."





Tyle w temacie halloween. My się bawimy, dzień później oczywiście z radością i zadumą celebrując dzień wszystkich świętych oraz zaduszki.


Komentarze