Pierwszy przykład zabawy rozwijającej. (#1)


Pewnie często zastanawiasz się jaka zabawa może rozwinąć Twoje dziecko, dziś Ci podpowiem pierwszy z moich patentów na dobrą, wspólną zabawę.  Dodatkowo zabawa ta się sprawdza w codziennym życiu dla obu płci, szczególnie w okresie ogromnego naśladowania rodziców.

Myślisz teraz o czym mowa, już tłumaczę.
Chodzi mi o zabawę kuchenką, której nie wykorzystujemy tylko do zabaw, ale także do nauki "gotowania". Gdy gotuję obiad Zuz również gotuje swój mało tego stara się dodawać te same "składniki" co ja.  Uczy się przez to nie tylko łączenia zabawy z pożytecznym, czy łączenia składników. Uczy się również kolorów i nazw. "To jest marchewka. Marchewka jest pomarańczowa." "To jest banan. Banan jest żółty." Lub mieszamy składniki i.. "Gdzie jest kolor zielony ?" "Gdzie jest jabłko ?" Zuzka wyciąga wtedy z kilku owoców rzecz w danej nazwie lub kolorze. 

















Dziś notka późno, bo choroba.. Pół dnia w wc spędzone, a teraz mała zaczyna się męczyć dodatkowo..


Cóż kobietki mam nadzieję, że miałyście udany dzień kobiet, ja dostałam tylko róże i pierścionek :p. :).

Do jutra !

Komentarze