Drugi przykład zabawy rozwijającej. (#2)

Pamiętam kampanię reklamową z dzieciństwa, w której zachęcali do wspólnego czytania z dziećmi. Jak to leciało ? "Czytaj swojemu dziecku 20 minut dziennie, codziennie." 


U nas w rodzinie akurat było to naturalne, oboje z bratem mieliśmy dużo książek i rodzice nie mogli skończyć puki wszystkich nie przeczytali. Oj biedni rodzice tracili przy nas głosy, serio ! No i oczywiście moja kochana córeczka przejęła to w genach ! Jak się dorwie do swoich książek to nie ma zmiłuj muszę czytać wszystkie :).
Przede wszystkim na dzień dzisiejszy gustujemy w prostych wierszykach dla dzieci, lub krótkich bajeczkach. Przecież ile mogę wymagać od półtora-rocznego dziecka. I tak jestem dumna z tego, że miała 8 miesięcy, gdy sama wzięła pierwszą książkę do ręki i kazała sobie pokazywać, opowiadać i czytać.. Ah tak pamiętam pierwsza jej książeczka była z "MAMO TO JA", tak.. pamiętny i sfatygowany "Kotek Leoś", którego nadal uwielbia.
Moje słowa nie oddadzą Ci tego jak ona lubi czytać, ale jestem pewna, że każdy powinien czytać swojemu dziecku przynajmniej 20 minut dziennie, codziennie !
A ja Cię zapraszam teraz na obejrzenie zdjęć pokazujących właśnie naszą drugą super zabawę rozwijającą.



























A Wy jak często czytacie sobie i swoim dzieciom ?

Komentarze