Spagetti z czerwoną fasolką.


Nie wiem czy zauważyłaś, że kocham makaron pod każdą postacią i mogę jeść go garściami?! Ostatnio podkradam pomysły z instagrama, bo już nie mam pomysłów na jego podania.
hmm jak to dwie Panie po usłyszeniu prawdy skomentowały brak mi estetyki i jedzenie wygląda obleśnie - okej, biorę na klatę! A nie sorry, taką opinię mam głęboko w D. Dlaczego? Bo nic nie wnosi. Oglądam wiele kont z jedzeniem - jedni dodają mnóstwo rzeczy na zdjęcie, inni robią pstryk i idą jeść i ja do takich należę. Nie narzekam, w sumie jeszcze nikt nie narzekał prócz dwóch urażonych dam.
A u Was jak w odbiorze takie zdjęcia? Może jednak mam dodawać cuda na kiju, by było ładniej dla waszego oka? Dajcie znać!


Przechodząc do przepisu potrzebujemy:
- makaron spagettii,
- 0,5kg mięsa mielonego (tu wieprzowo-wołowe),
- puszka fasolki czerwonej,
- 0,5l pasaty pomidorowej,
- łyżka oleju,
- sól, pieprz, oregano, bazylia, papryka słodka wędzona.

Sposób przygotowania  jest taki sam jak w klasycznej wersji dania:
*gotujemy makaron,
*na łyżce oleju podsmażamy mięso, zalewamy pasatą i doprawiamy,
*dodajemy odsączoną fasolkę i mieszamy gotując 3-5min.

Całość nie zajmie Ci dłużej niż 15 minut!
Smacznego.

Komentarze

  1. Uwielbiam makarony. Twój przepis wydaje się wyjątkowo prosty, więc jest taki jaki lubię. Jeśli chodzi o zdjęcia to też mam to w D. Kiedyś strasznie się przejmowałam, że na moim blogu nie umieszczam super wystylizowanych fotek jedzenia. Prawda jest taka, że ja nie mam czasu (ani miejsca) na takie pierdoły. Staram się, aby to wyglądało w miarę apetycznie i koniec. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O znam to! Czas może jeszcze bym gdzieś znalazła, ale miejsce? Jak mi ledwo się talerz mieści na szafce 😅

      Usuń
  2. też mogę makarony jeść garściami :D sos zrobiłabym bez mięsa, bo coś ostatnio nie lubię. fasolę bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj zrobiłam ciecierzyca-bbq bez mięsa 😅 ja jadam, ale rzadko, zazwyczaj robię duże kawałki i wyciągam dzieciakom, bo chcą dużo 😃

      Usuń
  3. Minus fasola, plus cebula i czosnek i mamy spaghetti po bolońsku, czyli jedyne danie, które potrafię ugotować naprawdę nieźle! ;d Mimo wszystko czerwoną fasolę akceptuję tylko w burrito :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam lubię fasolkę, za to cebuli nie dodaje praktycznie nigdzie, bo nie lubię 😔

      Usuń
  4. Znam i uwielbiam czerwoną fasolkę w spaghetti!!! Dorzuciłabym jeszcze może trochę cebulki i osobiście lubię do pasaty pomidorowej dodać jeden ząbek czosnku, wtedy jakoś mi wyraziściej. ;) Ale ja to w sunie na tyle lubię czerwoną fasolkę, że mogę ją jeść... Bez makaronu. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety już kiedyś pisałam na blogu, że nie jadam czosnku wcale, a cebuli w sumie też 😉 zawsze możesz dorzucić 😋 ja też miałam kiedyś etap na samą fasolkę 😂

      Usuń
  5. Nasz Maksik jest makaronowy, można powiedzieć szerzej -mączny. Makaron wciąga pod każdą postacią. Ciekawa propozycja, cała trójka Gafów bierze w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę smacznego! (To ma ze mną wiele wspólnego 😉)

      Usuń

Prześlij komentarz

Jeśli widziałeś post daj mi znać.
Jeśli spodobał Ci się wpis podaj go dalej!
Za każdy komentarz i udostępnienie bardzo dziękuję <3.