Inaczej mielonych nie lubię!




Serio. Nie cierpię inaczej podanych kotletów mielonych jak w tym zestawie, o ile w ogóle mielony będzie zjadliwy.
Nie lubię tego mięsa, gdy jest twarde. Tak samo, gdy ma paski cebuli  (szczególnie takie nie dosmażone!) fuj.

Powiem Ci jak robię je ja, jako osoba, która cebuli unika jak ognia i jak robi je mój tata z cebulą, którą jestem w stanie zjeść!

Zaczynam od namoczenia bułki  (lub chleba) w wodzie. Następnie wodę wygniatam z bułki i odlewam. Dodaję mięso, przyprawy i jajko (max 2). Mieszam razem z niewielką ilością bułki tartej lub kaszki manny. Tata robi tak samo tylko dodaje posiekaną i przeszkloną (podsmażoną) cebulę. Kulam kotlety i smażę z obu stron. Gotowe!

Do tego muszę mieć obowiązkowo buraczki i gotowane w wodzie pogniecione ziemniaki 😂.

Inaczej na prawdę nie zjem.

A Ty? Jadasz mielone? Z czym?


Komentarze