Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2018

Nie mam wyrzutów sumienia.

Obraz
Jakoś w lipcu mały kawaler rozwalił nos podczas zabawy ze mną. Rozwalił to mało powiedziane w sumie. Pękła mu skóra na całej długości tego kartofelka, a na dodatek chrząstka przesunęła się na bok.
Ponad godzinę tamowałam mu krew, po zatamowaniu nos mi się nadal bardzo nie podobał. W końcu poinformowałam wszystkich, że jadę z nim na sor, przecież najwyżej tylko go wyczyszczą i odeślą nas do domu.

Tak się jednak nie stało, gdyż laryngolog jak tylko zeszła i zobaczyła nas powiedziała, że zostajemy w szpitalu. No świetnie.

W szpitalu, gdy zapytano mnie jak to się stało było mi wstyd, w domu płakałam jak głupia, miałam wyrzuty sumienia. Przecież bawiłam się z nim, a nawet nie wiem dokładnie jak się uderzył w tą ścianę i to w taki sposób, że musiał zostać w szpitalu. Nie umiałam dokładnie opisać lekarzowi co się stało.. Co ze mnie za matka!



No cóż. Położyli nas na sali z kroplówką i kazali czekać. Mały bardzo chciał pić, którego nie mógł się napić. Gdy w końcu usnął okazało się, że biorą g…

Zdrowie, ah zdrowie!

Obraz
Nigdy nie myślałam, że będę w ten sposób myśleć. Nigdy nie patrzyłam na świat przez ten pryzmat. Zawsze gdzieś doceniałam swoje życie, a nawet dbałam o zdrowie, gdy rodzice tego pilnowali.
A potem.. Potem skończyłam 18 lat, miałam swoje pierwsze dziecko. Miałam pracę, mieszkanie. Byłam niezależna. Przecież rodzice gówno wiedzą. Zrobiłam coś czego powoli zaczynam żałować.
Olałam swoje zdrowie.



Moje ciało od dawna dawało sygnały, że coś jest nie tak. Rwa kulszowa, ok wiem. Mam ją, powinnam chodzić na rehabilitację, od kręgosłupa idą paraliże, które przechodzą przecież. Guzy, które jeździłam do szpitala wycinać, no robią się - co zrobię?
Trafił się lekarz, który podczas  operacji pobrał co musiał  (wycinki, wymazy, tak zwane chuje-muje). Po odebraniu badań dowiaduję się, że to wina paciorkowca. Kolejne badania - typ C. Najgorszy. Nie do wyleczenia. Kolejna operacja i diagnoza - szybka decyzja w głowie czy chce mieć jeszcze dzieci. Ryzyko duże, ogromne wręcz! Ciąża może się nie utrzymać.…

Przegląd szafy przedszkolaka - 3 przykładowe stylizacje.

Obraz
/cool club - nie znam ceny, prezent/


W lutym udało mi się zrobić dla Ciebie listę ubrań dla przedszkolaka (nasze minimum, które się sprawdza). Dziś mam dla Ciebie w końcu ciąg dalszy "absolutnego minimum" przedszkolaka. Będziemy robić takich postów jeszcze kilka! Na dziś mam stylizaje Zuzi, które sama wybierała 😉.


Ta młoda dama przede wszystkim kocha sukienki, ja osobiście to pochwalam, bo uważam , że kobieta w każdym wieku w sukience wygląda pięknie i tego w szafie nigdy za wiele!

/pepco - 30 zł/



Gdybym wiedziała o tym, że będzie tak kochała sukienki, na drugie imię miała by sukienka 😂, żadne zakupy nie mogą przejść bez oglądania sukienek (często też bez ich kupna).


Sukienki mamy różne - eleganckie, sportowe, z grubego materiału oraz całkiem cieniutkie. Samych sukieniek na ten moment mamy prawie 20! 😱 Jednak każda sumiennie jest przez nią zakładana.


/bluzka nn - dostała; spodnie reserved kids - ok. 70zł/

W chłodne dni do przedszkola czy na plac zabaw Zuzia ubiera się racze…