Bajka maja "My Little Pony film".



Jako bajkę maja obejrzałyśmy sobie z Zuzią Kucyki Pony, wersję kinową, na którą nie udało się nam pójść w czasie, kiedy to bajka trafiła do kin. Zapewne na dużym ekranie z popcornem lepiej by się oglądało, ale łóżko sanatoryjne i laptop też dały radę!


Bajka opowiada jak zwykle o walce dobra ze złem, pokazując, że bycie dobrym jest najważniejsze, bo ono zawsze (ja bym raczej powiedziała, że w dzisiejszych czasach to nawet nie zazwyczaj) wygrywa.
Ważną też kwestią bajki było pokazanie tego jak ważne jest bycie fair i jak dobrze jest pielęgnować prawdziwą przyjaźń, ponieważ wtedy nawet podczas największego kryzysu ona przetrwa, a gdy przetrwa, będzie trwała wiecznie.



Na maxa rozbawiły mnie konio-ryby. Gdyby nie fakt, że Zuza oglądała wszystko ze śmiertelnie poważną miną, bo w końcu była przerażona tym co się dzieje z jej ukochaną Pinky, a Janek spał to wyłabym ze śmiechu, serio.


Bajka fajna lecz uważam, że dla troszkę starszych dzieci, może tak dla 6/7 -mio latków. Dla mojej Zuzi mimo wszystko za trudna, jeszcze nie wyciągnęła odpowiednich wniosków z niej.

Komentarze