Leczenie śmiechem.


Gdy w dziecięcym życiu pojawia się bunt, czy pierwsze problemy warto nauczyć się leczenia śmiechem.

Prawie dwa lata temu w poście na temat buntu dwulatka - tutaj
wspomniałam na temat właśnie tej metody. Sama bardzo ciężko uczyłam się jej stosowania, gdyż nie ukrywam nie było mi łatwo zrozumieć w jakim momencie i w jaki sposób mam to zrobić.



Przez długi czas Zuzia była moim królikiem doświadczalnym. To na niej i z nią trenowałam tak ważną umiejętność. I wiesz co? Jest zarąbista. Serio!







Wiesz o co chodzi? By wyłapać moment, w którym dziecko ma zacząć demonstrację fochów i zacząć je po prostu rozśmieszać. Nawet łatwe, nie?





Mało tego, taka terapia kilka razy na dzień zbliża, powoduje rozładowanie stresu, smutku oraz złości.



A u Ciebie ile razy w ciągu dnia wszyscy szczerze śmieją się w głos?

Komentarze