Jarmark Bożonarodzeniowy w Katowicach.



W piątek było otwarcie jarmarku Bożonarodzeniowego w Katowicach. Wydarzenie, które było na Facebooku reklamowało się bardzo fajnie. Lodowisko, szopka, budki z różnymi rzeczami, zimowe kino dla dzieci.. Zapowiadało się na prawdę ciekawie.






Niektóre rzeczy podobały mi się. Na przykład grzaniec był bardzo smaczny 😋 oscypek z grilla z żurawiną - POLECAM! Mięciutki i świeży. Po prostu niebo w gębie. Dalej - wieczorem oświetlenie rynku w miejscu jarmarku jak dla mnie na plus.


Minusów niestety było znacznie więcej.
- kino zimowe to puszczona z YouTubea bajka "Kuba i śruba"
- dzieci siadały na ziemię, gdyż nie było ławek ani krzesełek
- pociąg w tym roku nie jeździ
- lodowisko jest nieczynne
- mało ciekawe stoiska
- nie ma szopki



Na zdjęciach gościnnie wystąpił Piotruś.




Zuzia:
Czapka - pepco
Kurtka, buty (nie mój zakup, nie wiem) 
Spodnie - c&a


Jaś :
Czapka, kurtka, spodnie - pepco
Rękawiczki - h&m
Buty - sklep z obuwiem skórzanym

Kolacja w McDonald's.

Wszystko to można zobaczyć i spróbować w Katowicach na rynku.





PS. 
Jakiś czas temu pewna Pani zwyzywała mnie w mailu, że miała okazję widzieć moje dziecię jak i mnie z McDonald'sie. Jej zdaniem byłam zła, okropna i wyrodna, szczególnie, że wiele osób wie, iż mam skończony i wyuczony zawód dietetyka.. 
Ludzie! Nie popadam w żadną ze skrajności. Moje dzieci też jadają frytki nie tylko z piekarnika, a ja lubię minimum raz w miesiącu wyjść na dobrego kebaba czy pizze. Jest coś takiego jak dzień na tzw "niezdrowe jedzenie" gdzie bez wyrzutów sumienia można zjeść batona, pizze, tabliczkę czekolady, czy cokolwiek na co ma ochotę. Taki "skok w bok" od czystej michy jest wręcz wskazany. 
Dobra nie rozpisuję się dalej na to przyjdzie jeszcze pora. 

Komentarze