#3



Nadszedł czas na coś czego nigdy się nie spodziewałam. Znalazłam kogoś z kim chcę i mogę spędzić całe życie. Powiesz nie mów hop? Ja powiem HOP SIUP!

Zawsze mówili mi, że to się czuje. Ja metodą prób i błędów byłam niemal pewna, że mój ostatni partner został przeze mnie w jakiś mniejszy czy większy sposób pokochany, tylko też od początku czułam, że to nie to. Jaka była moja ulga, gdy idiota zaczął odwalać cyrki. Bałam się samotności, ale cieszyłam się, że na siłę ktoś nie ciągnie mnie do ołtarza. Zawsze byłam sceptycznie nastawiona na małżeństwa, mało tego uważałam, że nie chcę na stałe faceta, bo i po co mi? Męczyłby mnie tylko taki, a ja musiałabym całe życie udawać poważną żonę, dobrą gospodynię i przykładną, podobnoż szczęśliwą matkę. Nie byłam i nie chciałam być. Byłam pewna, że nigdy nie będę. Marzyłam o macierzyństwie, o parce dzieci, ale nigdy nie o mężczyźnie na wieki!

Nagle poznałam jego. To z nim chcę chodzić po bułki do piekarni i do kina. Z nim chcę podziwiać nocą gwiazdy i jego kochać na zabój. To przy nim nawet nie robiąc nic ciekawego życie jest ciekawsze.

Ma to czego szukałam. Poczułam to od razu i cieszę się, że w końcu udało mi się spotkać go na drodze. ❤️




PS. Trzymajcie kciuki za nas i nasze plany ;)

Komentarze