Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2017

Motywacja niemowlaka. Słowa zachęty i edukacyjne zabawki to nie wszystko.

Obraz
Janek był małym leniuchem, nie chciało mu się chodzić, raczkować, a nawet turlać! Jeśli nie było chodzika, a najlepiej rąk mamy to była istna katastrofa. Ile ja się krzyku  nasłuchałam! Ile jęków-kwęków łoooooo matko! 😱😱😱

Zaczęłam interesować się tym jak zachęcić go do ruchu. Z Zuzią nie miałam takiego problemu, więc nie spodziewałam się tego z kolejnym dzieckiem. Zaczęłam z początku przeglądać internet i wszystkie te cudowne książki o macierzyństwie pełne złotych rad. Połowa nie spasowała mi, dlatego też nie miałam ochoty nawet ich próbować. Rozmawiałam z psychologami luźno w tym temacie, a nawet z naszym pediatrą. Brak złotego środka.
Wiesz co pomogło?
Nagradzanie przytulasem! Tak, bliskość może góry przenosić! I przeniosła 😊.

Nie tylko dała motywację do osiągania czegoś wiecej, ale pozwoliła otworzyć mu się uczuciowo. Dziecko, które nie chciało się przytulać od samego początku, bo nawet z dystansem ssało pierś teraz okazuje tą miłość na każdym kroku. Przytula się co chwilę i j…