To i owo, czyli kilka nowych faktów.


Dziś taki bardziej otwarty post. Coś napiszę, czegoś niedopowiem.. Zrobię to, co robię dzień w dzień czyli powiem coś nie kończąc i skończę nie zaczynając. Tym razem siedząc z kotem na kolanach patrzę na dzieci i nie skreślam kolejnego punktu z listy, nie planuję, nie myślę.
Po prostu jestem patrząc na pokój zawalony zabawkami, w którym w dwóch różnych kątach siedzą dzieci.

W końcu mam urlop, nie?
Tak na prawdę mój urlop jest bardzo intensywny. Wyjazd skończyłam przed czasem. Odnowiłam rowerek biegowy Zuzi, zmieniłam im szafy w pokoju i łóżko Zuzy, jeszcze chwila i skończę remont ich pokoju, który zaczęłam kilka dni temu. Będzie mi się podobał, im zresztą też. Skąd wiem? Bo sami mi "pomagali". Będą mieli więcej przestrzeni do zabawy i biegania.
Tak biegania. Mały raczkuje i biega w chodziku, Zuza jak to ona biegać potrafi cały dzień 😱💪.

Jakiś czas temu poszłam na siłownię, zrobiłam również kurs - jestem dietetykiem 1 stopnia. Nie chcę wiecej, wiedza jest potrzebna mi, dla siebie, owszem mogę podzielić się wiedzą ze znajomymi, jednak nie chcę na tym zarabiać. Uważam, że praca z ludźmi nie jest dla mnie. Nie w takiej relacji.

Skończyłam 1 część projektu. Ja uważam, że skończyłam jej pierwszy etap, przełożony uważa, że już mam sukces - zobaczymy zimą jak wezmę się za drugą część 😉 wtedy i wy będziecie mogli ocenić moją pracę. Wkład w nią włożony. Jeśli macie w sobie odrobinę empatii i wyobraźni wczujecie się we mnie, zobaczycie ile musiałam włożyć siebie, swojego czasu, cierpliwości i sił. Tak na prawdę nawet osoby co wiedzą czym się zajmuję nie mają pojęcia jak jest. Nie chcę się im żalić, no bo po co?


Wybrałam dalszy kierunek nauki - rok szkolny 2017/18 będzie ciężki nie tylko dla mnie. Zuzia idzie do przedszkola. Podjęła decyzję dlatego też będę ją wspierać każdego dnia.



Przede mną bardzo ciężki okres - dajcie mi siłę, wiarę - prześlijcie choć odrobinę wasze energii i pozytywizmu!

Już wiecie dlaczego znikłam na tak długo. Staram się i dokładam wielu starań, aby móc iść dalej spełniać marzenia i być z Wami. Na maile postaram się odpowiedzieć dziś. Notki czekają na napisanie i publikację. Myślę, że będzie to dobry czas!


Miłego dnia kochani, więcej Was nie zanudzam swoim otwartym listem. Mam nadzieję, że będziecie ze mną i że jak zawsze dacie mi kopa, gdy będę tego potrzebować 😊

Piona!

Komentarze