Nie wypada mi..

Nie wypada mi dziś płakać.
Przecież nic złego się u mnie nie dzieje, a jednak łzy cisną mi się do oczu.
To dzieje się obok mnie..

Jest tutaj w sali, kilka drzwi dalej, chłopczyk. Powiedzmy, że Kuba się zwie. Jest tu jak inni, a jednak bardziej porusza mnie. 
Cały w bandażach, pod monitorem śpi i śni. O czym? Nie wiemy, jednak w nadzieji nawet modlimy się. 
"Pije" kroplówkę, "pije" krew lecz nic lepszego nie dzieje się. 
Z niczyjej winy trafił tu właśnie. Ni swojej, ni rodziny. Personel biega i pokryjomu sobie łzy ociera.. 
Ból to jest straszny, dla matki, dla ojca, jednak u obcych też budzi się troska. 

Bo pomyśl sobie, czym on zasłużył, żeby aż takie przeżywać katusze?
I tylko siostra jego malutka z uśmiechem na buzi patrzy na bajki o krasnoludkach.. 



Komentarze