Czym leczyć, by nie spędzać wielu godzin u pediatry.

Zaczął się najgorszy z możliwych okresów. Wiesz o czym mówię ;)? Jeśli jesteś matką dziecka, które uczęszcza do żłobka czy przedszkola wiesz o czym mówię.
ZACZĄŁ SIĘ SEZON NA CHOROBY !
O TAK ! ZARAZKI SIĘ CIESZĄ..
Gorzej z biednymi matkami. 

Ja mam na to swój patent od łoooo.......... długiego czasu :D. 
Pamiętaj, ze to co piszę trzeba robić z główą, nie dłużej niż pięć dni, a jeśli choroba się nasili trzeba koniecznie iść do lekarza! 
Przede wszystkim z powodu bezdechów i podejrzenia astmy oskrzelowej u Zuzi byłam zmuszona zakupić nebulizator (jego recenzja ukarze się w jednym z kolejnych postów), dzięki czemu katar leczymy nebulizacją z soli fizjologicznej. Takie nebulizacje robimy dwa/trzy razy dziennie. Na noc przy pomocy w oddychaniu pomaga nam Aromactive baby.


Na ból i gorączkę mamy sprawdzony sposób, i którym już pisałam Ci tutaj -> Klik
Jednak paracetamol podaję jej również bez wystąpienia gorączki trzy razy na dzień przez trzy/cztery dni. Pomaga on zwalczyć stan zapalny. 


Jeśli chodzi o kaszel mamy dwa sposoby:
- kaszel mokry - Flegamina trzy razy dziennie do godziny 17,
- kaszel suchy - w 90% tylko i wyłącznie nebulizacja z soli fizjologicznej. 



Dodatkowo Zuzia ma zdrowo zbilansowaną dietę i przyjmuje witaminki w formie gum rozpuszczalnych (plusz zizz) jedna na dzień. 

Przez dwa lata Zuzia miała tylko trzy razy antybiotyk, a wszystko to dzięki właśnie mojemu leczeniu profilaktycznemu 😊.


Komentarze